Myślisz – Moje dziecko jest uzależnione od gier? poznaj manipulacyjne Mechanizmy gier
Jak manipulacyjne mechanizmy w grach przyklejają dzieci do ekranu
Krótki poradnik dla rodziców o tym, jak są zbudowane gry i dlaczego graczom w tym dziciakom trudno sie od nich oderwać.
1. Co mam na myśli, gdy mówię o manipulacyjnych mechanizmach w grach?
W świecie projektowania mówi się na to „dark patterns”, co tłuamczy się na wiele sposobw na nasz ojczysty jezyk. Jak zwał tak zwał ale jako rodzic ważne żebyś wiedział, że są to:
Manipulacyjne mechanizmy specjalnie projektowne w grach, które mają sprawić, że gracz będzie jak najczęściej wracać do gry i będzie bało się coś przegapić.
No i jest to nic innego jak model biznesowy ktry działa mniej wiecej tak: im więcej czasu gracze spędzą w grze, tym więcej:
- obejrzą reklam,
- razy wejdą do ingemowego sklepu
- kupią „monet”, „gemów”, skórek.
Dlatego wiele gier jest budowanych tak, żeby:
- przyciągały,
- trzymały,
- wywoływały FOMO („jak dziś nie wejdziesz, to stracisz nagrodę”).
I o tych manipulacyjnych mechanizmach jest ten poradnik. Po to żebyscie zrozumieli co się dzieje a nie od razu zmierzali do konkluzji, że wasze dziecko jest uzależnione.
2. Cztery rodzaje manipulacyjnych mechanizmów, które chiałbym żebyście zrozumieli
Sposoby na czas – „wejdź jeszcze na chwilę”
Jak to wygląda w grze?
- liczniki: „nowa skrzynka za 3 godziny”,
- codzienne serie: „7 dzień z rzędu! Nie przerywaj!”,
- wydarzenia „tylko dziś”, „tylko w ten weekend”.
Co to robi z dzieckiem?
Dziecko zaczyna myśleć:
- „jak dziś nie wejdę, coś stracę”,
- „muszę dokończyć, bo licznik leci”,
- „jeszcze 5 minut, bo zaraz będzie nagroda”.
No i w takiej sytuacji to już nie jest zwykła zabawa. To jest pilnowanie kalendarza gry. Czy to źle? Trudne pytanie bo jeśli zahwieje to balansem w zyciu dziecka to warto zareagować.
Jak? Na przykład tak!
„Zobacz, ta gra specjalnie daje Ci nagrody o konkretnych godzinach, żebyś ciągle o niej myślał. To nie jest ‘Twoja wina’, to tak jest zaprojektowane. Zastanówmy się razem: ile razy dziennie chcesz do niej zaglądać, żeby ona nie rządziła Tobą.”
Sposoby na nagrodę – „może tym razem się uda”
Jak to wygląda?
- skrzynki / „loot boxy” z losową zawartością,
- kolorowe „koła fortuny”,
- pakiety „super okazja tylko teraz”,
- waluty, które utrudniają policzenie realnych pieniędzy (10 gemów, 250 monet…).
To są typowe manipulacyjne mechanizmy nagrody: gra obiecuje „może coś świetnego”, ale nie mówi jasno, jakie są realne szanse i koszty.
Co to robi z dzieckiem?
- Buduje poczucie szansy: „może teraz wypadnie to, czego chcę”.
- Utrudnia zauważenie, ile to naprawdę kosztuje.
- Dziecko widzi efekt: świecąca animacja, fanfary – mózg mówi: „chcę jeszcze”.
Jak o tym pogadać?
„Zauważyłeś, że ta skrzynka czasem daje coś fajnego, a czasem prawie nic? To trochę jak losowanie – nigdy nie wiesz, co będzie. Chcę, żebyśmy wspólnie ustalili, że pieniędzy wydanych w taką ‘loterię’ nie będziemy traktować jak normalnych zakupów. To nie jest pewna rzecz, tylko los.”
no i side note: W Belgii organ ds. gier uznał w 2018 r., że płatne „loot-boxy” mogą być traktowane jako forma hazardu a zaraz obok W Holandii regulator w 2018 roku wstępnie stwierdził, że mechaniki typu „loot box”, w których występuje element losowy i wartość ekonomiczna nagrody, mogą naruszać prawo hazardowe no a w Chinach miedzy innymi regulacjami wprowaezono zakaz takich mechanizmów dla nieletnich.
Sposoby na relacje – gdy gra wchodzi w życie towarzyskie
Tutaj ważna rzecz:
Samo granie z innymi, drużynowo, na słuchawkach – może być czymś bardzo dobrym. Jeśli jest robione bezpiecznie i nie zahwieje balansu w zyciu dziecka.
Dzieci dziś naprawdę budują relacje w grach online: pomagają sobie, walczą wspólnie z potworami, planują taktyki, mają swoje klany, drużyny, rajdy! I serio dlla wielu z nich to ważny kawałek życia społecznego – trochę jak przedłużenie boiska czy klasowego życia. U serio! To jest okej, a nawet wartościowe, jeśli gra nie niesie złych treści i jest dopasowana do wieku.
Problem zaczyna się tam, gdzie pojawiają się, obok niedpasownai wiekowego i braku moderacji manipulacyjne mechanizmy oparte na poczuciu winy i presji:
Jak to wygląda w niezdrowej wersji?
- komunikaty typu: „Twoja drużyna na Ciebie czeka”, „nie wychodź, bo popsujesz innym zabawę”,
- kary dla całego zespołu, jeśli ktoś wyjdzie,
- presja, by być „zawsze dostępny”.
Co to robi z dzieckiem?
- Dziecko czuje, że nie może przestać, bo „zawiedzie” innych.
- Gra staje się obowiązkiem wobec kolegów, a nie już tylko rozrywką.
Jak o tym pogadać, zachowując szacunek do tego świata?
„Rozumiem, że ta drużyna jest dla Ciebie ważna i że fajnie Wam się razem gra. Ale chcę, żebyś pamiętał, że gra specjalnie tak to ustawiła, żeby było trudno wyjść. Twoje zdrowie, sen i szkoła są ważniejsze niż to, co ‘myśli’ o Tobie gra. Spróbujmy razem ustalić zasady, które są fair i dla Ciebie, i dla znajomych.”
Możesz też dodać:
„Jeśli ta konkretna gra robi na Tobie taką presję, to może poszukamy innej – też online, też z ekipą – ale z mniej manipulacyjnymi mechanizmami?”
Sposoby w interfejsie – „kliknij tu, nie tam”
Jak to wygląda?
- ogromne, kolorowe przyciski „KUP”,
- malutki szary krzyżyk „zamknij” w rogu,
- reklamy udające część gry („kliknij prezent!” – a to reklama).
To są manipulacyjne mechanizmy w interfejsie: gra „popycha” dziecko w stronę, która jest korzystna dla twórcy, a niekoniecznie dla gracza.
Co to robi z dzieckiem?
- Dziecko intuicyjnie klika to, co świeci i się rusza.
- Szybko uczy się schematu: żeby grać, „trzeba” klikać tam, gdzie gra podpowiada.
Jak o tym pogadać?
„Zobacz, jak wielki jest przycisk ‘kup’, a jak malutki ‘zamknij’. To nie jest przypadek. Ktoś to tak zaprojektował, żeby więcej osób kupowało niż zamykało. Spróbujmy razem poszukać w tej grze miejsc, w których ktoś próbuje Cię ‘popchnąć’ w swoją stronę.”
3. Zanim w ogóle zaczniemy o mechanizmach…
Upewnijmy się, że to jest gra dla tego wieku
Czasem jest tak:
- 9–10-latek gra w tytuł PEGI 16 albo PEGI 18,
- gra ma przemoc, klimat dla dorosłych, trudne emocje i mechanizmy zaprojektowane pod starszego gracza,
- a my mówimy: „jakie straszne manipulacyjne mechanizmy, jak go wciąga”.
Warto nazwać po imieniu:
Jeśli dziecko gra w grę, która jest przeznaczona dla starszych nastolatków albo dorosłych, to pierwszym problemem nie są manipulacyjne mechanizmy, tylko to, że to nie jest tytuł dla jego wieku.
To tak, jakby mieć pretensje do producenta mocnej kawy, że pięciolatek po wypiciu ma trzęsące się ręce.
Dlatego:
- patrzymy nie tylko na PEGI, ale też na klimat, tematykę i intensywność gry,
- jeżeli gra jest projektowana pod dorosłych – dziecko ma po prostu mniej narzędzi, żeby się przed nią obronić.
Manipulacyjne mechanizmy są problemem. Ale wybór gier dopasowanych do wieku to nasza, dorosła odpowiedzialność. Tylko zanim powiesz kateroyczne nie 15 latkowi na grę z PEGI 16 może poporstu sprzwdz czym ta gra jest i pogadajcie…
4. Krótka checklista: w co właściwie gra moje dziecko?
Zanim powiesz „tak” albo „nie”, możesz po prostu usiąść na 10 minut obok i zadać sobie kilka pytań:
- Czy to jest gra dla wieku mojego dziecka? (sprawdź PEGI, ale też temat i klimat – czy nie jest „dorosły”)
- Czy gra zachęca do logowania o konkretnych porach, pilnowania serii, „tylko dzisiaj”? (manipulacyjne mechanizmy na czas)
- Czy co chwilę pojawia się sklep albo skrzynka z niespodzianką? (manipulacyjne mechanizmy nagrody)
- Czy dziecko ma poczucie, że „zawiedzie drużynę”, jeśli wyjdzie z gry – i czy da się o tym normalnie z drużyną pogadać? (mechanizmy na relacje)
- Czy przyciski do kupowania są dużo bardziej widoczne niż „nie, dziękuję”? (manipulacyjne mechanizmy interfejsu)
- Czy da się grać sensownie bez wydawania pieniędzy i bycia ciągle online?
Im więcej razy odpowiesz „tak” na pytania o presję, pieniądze i ciągłe bycie online – tym wyraźniej widać, że gra jest zbudowana po to, żeby trzymać gracza blisko siebie.
To nie znaczy, że trzeba ją od razu wyrzucić. To znaczy: warto o tym z dzieckiem porozmawiać i ustalić zasady.
5. Jak rozmawiać z dzieckiem o tych mechanizmach?
Kilka gotowych zdań, które możesz dopasować do siebie:
Z młodszym dzieckiem (ok. 7–10 lat)
„Ta gra jest tak zrobiona, żeby bardzo chciało Ci się do niej wracać. To nie jest Twoja ‘słaba wola’. To jest sprytny sposób zbudowania gry. Zastanówmy się razem, ile czasu dziennie chcemy jej dać.”
„Jak widzisz napis ‘tylko dziś, tylko teraz’, spróbuj się zatrzymać i zapytać: Czy to naprawdę takie ważne, czy gra po prostu straszy mnie, że coś stracę?”
Ze starszym dzieckiem / nastolatkiem
“patrz jak to jest – ewidentnie ktoś od psychologii w tym siedział.
„Możemy traktować tę grę jak eksperyment: spróbujmy razem znaleźć miejsca, w których ktoś próbuje wpływać na Twoje decyzje. Co Ty widzisz?”
„Nie chcę Ci zabierać gry. Chcę, żebyś wiedział, jak działa. Wtedy to Ty podejmujesz decyzję, a nie gra za Ciebie.”
6. Co zrobić, jeśli widzisz, że gra „rządzi” dniem dziecka?
Zamiast: nagłe ‘koniec, od jutra nie grasz’ (zazwyczaj kończy się wojną), proponuję prosty, trzyetapowy plan:
Obejrzyj grę razem.
Poproś: „Pokaż mi, gdzie są sklepiki, skrzynki, liczniki. Jestem ciekawy, jak to działa.” Bez tonu „przesłuchanie”.
Nazwijcie manipulacyjne mechanizmy.
„Tu gra robi Ci stracha ze coś stracisz!”, „Tu jest taka niby loteria”, „Tu dokręca poczucie obowiązku wobec drużyny ale nie takiego zdorwego:.
Ustalcie nowe zasady.
- limity czasu dziennie / w tygodniu,
- jeśli gra jest po prostu za ciężka / zbyt dorosła – szukanie innych gier z ekipą, ale z mniej manipulacyjnymi mechanizmami.
Cel nie jest taki, żeby dziecko przestało grać. Cel jest taki, żeby gra przestała rządzić dzieckiem.
