Zgoda na wizerunek dziecka w szkole i przedszkolu – co warto wiedzieć?
Poradnik OPSEC4kids
Gotowi? Zaczynam!
Na początku roku szkolnego wielu rodziców dostaje do podpisania dokumenty, w tym jedną z najczęstszych zgód na wykorzystanie wizerunku dziecka przez szkołę lub przedszkole. Często brzmi to niewinnie: „chcemy tylko pokazać dzieci podczas wydarzeń”, „to tylko dla szkoły, na nasze social media”, „tylko na naszego Facebooka”. Ale skutki mogą być dużo poważniejsze dla prywatności dziecka, jego bezpieczeństwa cyfrowego, a także dobrostanu psychicznego.
Dlatego przygotowałem ten poradnik, by pomóc Ci zrozumieć, czym właściwie jest zgoda na wizerunek, co powinno się w niej znaleźć, a czego wymagać od szkoły z troską o dobro dziecka, ale też w zgodzie z prawem.
W PROSTYCH SŁOWACH: 6 rzeczy, które każdy rodzic powinien wiedzieć o zgodzie na wizerunek dziecka
1. Szkoła nie może uzależnić przyjęcia dziecka od zgody na publikację zdjęć
Zgoda na publikację wizerunku musi być:
- dobrowolna (nie można jej wymuszać),
- świadoma (rodzic musi rozumieć, na co się zgadza),
- odwoływalna (można ją wycofać w każdej chwili, bez konsekwencji).
Jeśli szkoła sugeruje, że bez tej zgody dziecko nie zostanie przyjęte, jest to działanie niezgodne z prawem (RODO, art. 4 pkt 11 i motyw 42).
Zgoda rekrutacyjna ≠ zgoda na publikację zdjęć
Zgoda udzielona w procesie rekrutacyjnym obejmuje jedynie cele związane z naborem. Nie można jej traktować jako domyślnej zgody na wykorzystanie wizerunku dziecka do materiałów promocyjnych czy publikacji internetowych.
Zgoda na zdjęcia musi być odrębna i opisana jasno – jeśli nie ma osobnego formularza ani wyraźnej opcji odmowy, to działanie szkoły jest niezgodne z prawem.
Jeśli czujesz presję lub nie wiesz, co zrobić — napisz do mnie na Instagramie, przez stronę lub maila.
W zagadnieniu zgody na wykorzystanie wizerunku panuje pewien bałagan prawny, który jednak…
Czytaj więcej – Okiem prawnika
W zagadnieniu zgody na wykorzystanie wizerunku panuje pewien bałagan prawny, który jednak nie ma wpływu na trafność uwag zawartych w tekście. Z perspektywy prawnej, zgoda na rozpowszechnianie wizerunku może zostać udzielona w trybie art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale – moim zdaniem – można też udzielić jej w trybie zgody z RODO, gdy udostępniamy wizerunek niezarobkowo. Prawo do wizerunku nie jest w Polsce jeszcze rodzajem prawa autorskiego, ale i to może się zmienić, bo podobno w Danii już taka, prawnoautorska ochrona jest planowana. Wizerunek jest też rodzajem dobra osobistego, chronionego art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego.
Zagadnienie fotografowania dzieci i wykorzystywania tych zdjęć powinno być przez placówkę zaadresowane w sposób uporządkowany, żeby oszczędzić wszystkim nieprzyjemnych niespodzianek.
2. Brak opcji „nie wyrażam zgody” = brak ważnej zgody
Niektóre szkoły przesyłają formularze, w których można tylko zaznaczyć „Wyrażam zgodę”, a brak zaznaczenia traktowany jest jako zgoda domyślna. To naruszenie prawa.
Zgoda musi:
- zawierać wyraźną opcję niewyrażenia zgody,
- umożliwiać jej wycofanie,
- być odrębna od innych zgód (np. rekrutacyjnej).
Nawet jeśli taką zgodę kiedyś podpisałaś/-eś – nie obowiązuje ona, jeśli była niezgodna z prawem. Możesz ją cofnąć w każdej chwili. Jeśli szkoła nadal posługuje się taką praktyką – warto to zakwestionować.
3. Zgoda bez celu, zakresu i warunków = zgoda nieważna
Co powinno być w zgodzie?
- Cel przetwarzania – dokumentacja wydarzeń to co innego niż marketing i promocja placówki.
- Zakres zgody – zdjęcie grupowe ≠ zdjęcie portretowe lub sytuacyjne.
- Pola eksploatacji – strona szkoły to nie to samo, co Facebook, Google czy broszura promocyjna.
- Terytorium przetwarzania – zasięg lokalny ≠ internet (globalny zasięg, trudny do cofnięcia).
- Okres obowiązywania zgody – rok szkolny vs. „na zawsze”, bez opcji cofnięcia.
Brak tych elementów oznacza, że zgoda nie spełnia warunków przewidzianych przez RODO. A więc – jest nieważna.
Zgoda w bezpiecznym wariancie:
- tylko z ograniczonym dostępem,
- tylko na dany rok szkolny,
- tylko do celów dokumentacyjnych (nie promocyjnych).
Ryzykowna zgoda:
- zgoda „na zawsze”,
- zgoda „na wszystko” bez konkretnych pól eksploatacji,
- publikacja w mediach społecznościowych bez kontroli dostępu.
Czym innym jest np. monitoring wizyjny, czym innym zdjęcia okolicznościowe, czym…
Czytaj więcej – Okiem prawnika
Czym innym jest np. monitoring wizyjny, czym innym zdjęcia okolicznościowe, czym innym zdjęcia z zajęć, czym innym wreszcie zdjęcia w nagłych wypadkach. Z tym że chodzi bardziej o następcze wykorzystanie zdjęcia (rozpowszechnienie) niż o sam fakt sfotografowania.
Zdjęcia dzieci mogą być powieszone w gablotce, mogą zostać umieszczone w mediach społecznościowych, mogą zostać rozesłane rodzicom za pomocą publicznych komunikatorów (czego lepiej unikać), mogą też być dystrybuowane specjalnymi aplikacjami do komunikacji pomiędzy nauczycielami a rodzicami (e-dziennik, SeeSaw).
Możliwe jest przyjęcie pewnych standardów i schematów postępowania, tak aby nie rozpowszechnić wizerunku dziecka bezprawnie ale też i tak, aby nie wzmagać poczucia wykluczenia u dzieci, których rodzice nie zgadzają się np. na rozpowszechnienie w mediach społecznościowych.
4. Zdjęcia prywatnymi telefonami nauczycieli? To poważne zagrożenie
W wielu placówkach zdjęcia dzieci wciąż robione są prywatnymi telefonami nauczycieli – często bez żadnych procedur bezpieczeństwa. Gdzie trafiają takie zdjęcia?
- Na Facebooka szkoły, gdzie mogą być udostępniane i pobierane przez dowolnych użytkowników
- Na Google Maps, gdzie są trudne do usunięcia i pozostają latami
- Na prywatne konta nauczycieli (np. WhatsApp, Messenger, Instagram), poza kontrolą szkoły
- Do prywatnych chmur (Google Photos, iCloud), które:
- mogą być nieszyfrowane lub niezabezpieczone hasłem,
- synchronizują się z innymi urządzeniami w domu nauczyciela (np. komputer dziecka),
- bywają współdzielone z rodziną, co oznacza, że nieuprawnione osoby mogą mieć dostęp do zdjęć dzieci.
Szkoła, która nie posiada: polityki bezpieczeństwa informacji, regulaminu haseł, procedur RODO nie powinna przetwarzać danych osobowych dzieci. Zdjęcie dziecka to dane wrażliwe, chronione tak samo jak PESEL czy adres.
Zadaj szkole kilka prostych (choć czasem niewygodnych) pytań…
Rozmowa z wychowawcą i dyrekcją może nie być łatwa — ale warto ją odbyć, nawet jeśli pytania mogą wywołać zakłopotanie. Dlaczego? Bo mówimy o bezpieczeństwie Twojego dziecka. A szkoła, która działa odpowiedzialnie, nie powinna mieć nic do ukrycia.
Zadaj te pytania – spokojnie, ale stanowczo:
- Kto robi zdjęcia dzieciom? Czy nauczyciele używają służbowych urządzeń, czy jednak prywatnych telefonów?
- Gdzie te zdjęcia są przechowywane? Czy trafiają na prywatne chmury, dyski, WhatsAppy? Jaką szkoła ma kontrolę nad tymi telefonami.
- Kto ma dostęp do zdjęć? Czy są odpowiednio zabezpieczone hasłem i dostępem tylko dla uprawnionych? Kto ma do nich dostęp i jak są zabezpieczone – nie tylko przed przypadkowym udostępnieniem, ale też przed pobraniem przez osoby nieuprawnione, w tym np. przez anonimowych użytkowników internetu, w tym sprawców przestępstw seksualnych?
- Czy zdjęcia są usuwane po wykorzystaniu? Czy mogą „krążyć” w Internecie latami?
- Czy szkoła ma politykę bezpieczeństwa danych i politykę haseł?
- Czy nauczyciele byli szkoleni z ochrony danych osobowych dzieci?
Te pytania nie są natrętne. One są zasadne, konkretne i wynikają z prawa – m.in. z RODO i Konstytucji RP. A Twoje dziecko ma prawo do ochrony danych osobowych – i Ty masz prawo tego wymagać.
A jeśli szkołę nie wie, nie umie, nie rozumie – to niech się do mnie odezwie, a ja chętnie pomogę.
Co do fotografowania dzieci przez nauczycieli ich urządzeniami prywatnymi, też…
Czytaj więcej – Okiem prawnika
Co do fotografowania dzieci przez nauczycieli ich urządzeniami prywatnymi, też wskazane byłoby zapisać pewne reguły. Nauczyciel w szkole nie jest prywatnie, więc zasadniczo nie ma powodu, aby na jego urządzeniu znalazły się zdjęcia uczniów (czy nagrania) w celu innym niż służbowy. No chyba, że mamy do czynienia z nagłym wypadkiem czy obroną przed szantażem. Natomiast użycie sprzętu prywatnego do celów służbowych powinno podlegać konkretnym regulacjom pracodawcy, które w sektorze prywatnym noszą akronim o wdzięcznej nazwie BYOD z angielskiego Bring Your Own Device, czyli przynieś swoje własne urządzenie. Podstawowym zagadnieniem w tym przypadku byłoby określenie, po jakim czasie należy usunąć takie zdjęcia i nagrania z urządzenia (np. co miesiąc, co tydzień), ale także nakaz zastanowienia się przez nauczyciela przed zrobieniem zdjęcia, po co zdjęcie robi – w jaki sposób zamierza je wykorzystać. Jak wspomnieliśmy, do celów prywatnych nauczyciel nie ma prawa wykorzystać zdjęć dzieci (chyba że za osobną zgodą rodziców, albo w celu obrony przed oskarżeniem o przestępstwo).
5. Co ze zdjęciami dzieci, których rodzice nie wyrazili zgody?
Często, dramatycznie często, słyszę od rodziców:
„Nie wyraziłam zgody i teraz moje dziecko nie pojawia się na żadnym zdjęciu. Czuje się wykluczone.”
Albo:
„Pani powiedziała, że skoro nie wyraziliśmy zgody, to synek musi na czas zdjęcia odejść z grupy.”
Tak nie powinno być. Brak zgody na przetwarzanie wizerunku dziecka nie może skutkować jego izolowaniem ani ograniczeniem udziału w zajęciach. Dziecko:
- nie powinno być wykluczane z wydarzeń, na które uczęszczają wszyscy,
- nie powinno być zmuszane do „stania z boku”, gdy robione są zdjęcia,
- nie powinno być ośmieszane, oceniane ani komentowane przez nauczycieli czy inne dzieci.
Taka sytuacja może prowadzić do realnego poczucia inności, do izolacji społecznej, a w konsekwencji nawet do problemu z samooceną u dziecka.
Publikacja zdjęć dzieci w przedszkolach i szkołach – systemowy problem, który wymaga rozwiązania
Szkoła nie może tworzyć sytuacji, w której dziecko ponosi konsekwencje decyzji rodzica dotyczącej ochrony danych.
Jeśli nauczyciel nie wie, co zrobić z dzieckiem „bez zgody”, to nie dziecko ma się „dostosować”.
To placówka powinna mieć procedurę i empatyczne podejście, które nie stygmatyzuje.
Równość w dostępie do edukacji, udziału w wydarzeniach i relacjach z rówieśnikami to nie jest opcja – to obowiązek placówki oświatowej. Tak wynika m.in. z Konstytucji RP, Prawa oświatowego i Karty Nauczyciela.
6. A co z głosem dziecka? Czy ono też ma coś do powiedzenia?
Z prawnego punktu widzenia to rodzic wyraża (lub nie) zgodę na publikację wizerunku dziecka.
Ale z perspektywy prawa dziecka – głos dziecka ma znaczenie. I to ogromne. I powinno być to KLUCZOWE też dla Was rodzice!
Dziecko ma prawo do:
- prywatności (Konwencja o Prawach Dziecka, art. 16),
- ochrony danych osobowych (RODO),
- informacji o tym, co się dzieje z jego wizerunkiem,
- wypowiedzenia swojego zdania w sprawach, które go dotyczą (Konstytucja RP, art. 72).
Nawet 6‑latek może czuć dyskomfort, że jego zdjęcie trafia do Internetu. Nawet nastolatek może nie wiedzieć, że jego zdjęcie ktoś właśnie pobrał lub zarchiwizował. Dzieci często nie rozumieją konsekwencji – ale mają prawo być pytane i prawo do bycia wysłuchanym.
Warto porozmawiać z dzieckiem:
- Czy wie, po co nauczyciele robią mu zdjęcia?
- Czy wie, co się z tymi zdjęciami dzieje?
- Czy rozumie, że po wrzuceniu do internetu zdjęcie może trafić gdziekolwiek?
- Czy wie, że nie ma kontroli nad tym, kto je zobaczy, pobierze, a nawet wykorzysta?
Zdjęcie może trafić do katalogów AI, zostać zeskrapowane przez boty, przerobione, użyte w niepożądanych kontekstach.
Dziecko ma prawo nie chcieć być częścią tego świata, ale powinno o nim wiedzieć, by wyrazić swoje zdanie.
„Moje zdjęcie to moja sprawa. Mam prawo decydować, czy inni będą mnie oglądać, gdzie i jak długo.”
To nie jest zbyt poważna rozmowa dla Twojego dziecka. To rozmowa, którą my dorośli mamy obowiązek zacząć i dostosować ją do punktu rozwoju, w jakim jest nasze dziecko.
FAQ – czyli pytania, które zadaje sobie każdy rozsądny rodzic
Czy muszę podpisywać zgodę na publikację zdjęć mojego dziecka, żeby zostało przyjęte do szkoły/przedszkola?
Nie. Taka zgoda nie może być warunkiem przyjęcia dziecka do placówki ani udziału w zajęciach. Jeśli ktoś twierdzi inaczej – łamie prawo.
Czytaj więcej
Zgoda na publikację wizerunku nie może być warunkiem przyjęcia dziecka do szkoły, bo łamie to m.in.:
- – art. 4 pkt 11 i motyw 42 RODO (brak dobrowolności),
- – art. 70 Konstytucji RP (prawo do nauki),
- – art. 1 i 86 ustawy Prawo oświatowe (dobro dziecka i wolność rodzica),
- – stanowiska UODO (prawo do prywatności i danych osobowych dziecka).
A co jeśli formularz nie zawiera opcji „nie wyrażam zgody”?
To nie jest prawidłowy formularz. Zgoda musi być dobrowolna, wyraźna i odwoływalna. Brak opcji odmowy oznacza, że szkoła nie spełnia warunków wynikających z RODO.
Podpisałam/em taką zgodę wcześniej. Czy mogę ją wycofać?
Tak. Możesz to zrobić w każdej chwili, bez podania przyczyny. Wystarczy złożyć pisemne oświadczenie wzór tutaj : https://www.opsec4kids.pl/index.php/2025/02/21/jak-wycofac-zgode-na-wykorzystanie-wizerunku-dziecka/
Czy szkoła może publikować zdjęcia mojego dziecka na Facebooku?
Tylko jeśli wyraziłaś/łeś na to wyraźną zgodę i zostały spełnione wszystkie warunki dotyczące celu, zakresu, czasu i pola eksploatacji. Jeśli nie – publikacja jest nielegalna. I szkoła MUSI te i inne zdjęcia skasować ale to i tak trochę musztarda po obiedzie… bo nie ma żadnego info czy i kto je pobrał.
Czy nauczyciel może robić zdjęcia prywatnym telefonem?
Nie powinien. To naruszenie zasad bezpieczeństwa danych osobowych i realne zagrożenie dla prywatności dzieci. Zdjęcia mogą trafić w niepowołane ręce, np. przez automatyczną synchronizację z chmurą lub brak zabezpieczeń. Więcej : https://www.opsec4kids.pl/index.php/2025/02/13/dlaczego-nauczyciel-nie-powinien-robic-zdjec-dzieciom-prywatnym-telefonem-zagrozenia-prawo-i-rodo/
Oprócz kwestii zgody czy niezgody na wykorzystanie wizerunku dzieci przez szkołę,…
Czytaj więcej – Okiem prawnika
Oprócz kwestii zgody czy niezgody na wykorzystanie wizerunku dzieci przez szkołę, oczywiście jeszcze życiowo trudniejsze są kwestie nagrywania się przez dzieci wzajemnie i nielegalnego rozpowszechniania takich nagrań w mediach społecznościowych i komunikatorami. Jako prawnik zajmujący się prywatnością wspierałem szkoły i grona rodzicielskie w niełatwej dyskusji o tych zagadnieniach. Niestety, dyskusje te same nie były nagrywane, stąd wiele mądrych spostrzeżeń i pomysłów, parafrazując Rutgera Hauera, rozpłynęło się jak łzy w deszczu.
Co jeśli szkoła mówi, że „wszyscy się zgadzają” i „nie robić problemu”?
Zgoda to nie konkurs popularności. Masz prawo decydować inaczej niż większość. I nie jesteś w tym sam/a. Inni rodzice często po prostu nie wiedzą, że można odmówić lub jakie to może być groźne i jak bardzo szkoła nie ma nad tym kontroli.
A co jeśli dziecko czuje się gorsze, bo nie jest na zdjęciach?
To nie Twoja wina. To szkoła powinna mieć procedury, by każde dziecko czuło się częścią grupy – niezależnie od decyzji rodzica w sprawie wizerunku. Koniecznie wtedy z nim pogadaj o tym co stanowi podstawę Twojej decyzji!
Czy dziecko ma coś do powiedzenia w tej sprawie?
Tak. Nawet jeśli to Ty podejmujesz decyzję formalnie, warto zapytać dziecko o jego odczucia. Ma prawo do prywatności, do bycia wysłuchanym i do wpływu na to, jak wygląda jego życie w szkole i poza nią.
Nie wiem, jak rozmawiać ze szkołą. Co mogę zrobić?
Napisz do mnie. Pomogę Ci przygotować argumenty, dokumenty lub pytania. Nie jesteś sam/a w tej sytuacji.
Powiązane artykuły OPSEC4kids
I na koniec…
W tej sprawie nie chodzi o to, żeby „robić problemy”. Chodzi o to, by nie zgadzać się na bylejakość, brak zasad i brak ochrony tego, co najcenniejsze — dzieci.
To nie Ty masz się tłumaczyć z ostrożności. To szkoła powinna umieć chronić prywatność dzieci – nie tylko deklaratywnie, ale systemowo.
Kontakt
Najprościej odezwać się przez WhatsApp lub e‑mail. Odpowiadamy szybko i konkretnie.
© OPSEC4kids – Oswajam technologie w rodzinach i szkołach. Wierzę, że bezpieczeństwo w sieci dla dzieci jest kluczowe, a wiedza to nasza siła i najlepszy pakiet bezpieczeństwa!
